Powrót
Udostępnij:

Warto wiedzieć, … o soli i o cukrze dr Marek Ślusarski

Czy cukier szkodzi?

Rzeczywiście cukier cukrowi nierówny. Zacznijmy od tego, że w produktach spożywczych powszechnie możemy znaleźć cukry oraz substancje słodzące. Znamy dwa rodzaje cukrów:  nierafinowany tj. nieoczyszczony ze składników mineralnych i witamin zawartych w trzcinie cukrowej czy burakach cukrowych (który jest bardziej wartościowy - to za chwile) oraz rafinowany - ja go nazywam przemysłowym - bo filtrowanym i oczyszczanym przy użyciu różnych substancji i procesów chemicznych. Możemy też mówić o substancjach słodzących powszechnie nazywanych zamiennikami cukru: naturalnych oraz sztucznie wytworzonych. Oczywiście mamy też cukry naturalne w owocach lub miodzie.

Czym one się różnią?

Cukier naturalny w owocach to coś, co występuje w przyrodzie od setek tysięcy lat, to coś, co tworzy z innymi składnikami odżywczymi   „określoną kompozycję”. Owa kompozycja to nic innego jak: pektyny, błonnik, fitosterole, polifenole, flawonoidy, antocyjany, karotenoidy, chlorofil, enzymy, aminokwasy, kwasy organiczne, garbniki, witaminy; A, B, C, E, PP, czy jak w przypadku cukru nierafinowanego bogactwo składników mineralnych, mikro- i makroelementów takich jak: żelazo, wapń, magnez, potas czy fosfor. Te składniki mineralne dostarczane są do naszego organizmu w małych oraz śladowych ilościach, ale w proporcji, które mają istotny wpływ dla zdrowia. Taka kompozycja jest dla nas dobra, organizm wykorzystuje wiele z tych składników jako budulec naszej odporności i to, co ważne, nasz organizm ją akceptuje, bo zna ją od tysięcy lat.

Inaczej jest z cukrem rafinowanym, czyli filtrowanym i oczyszczanym przy użyciu różnych substancji chemicznych – tak powstaje cukier (sacharoza). Otrzymany w ten sposób cukier jest biały i czysty, ale oczyszczony całkowicie ze składników zawartych pierwotnie w trzcinie cukrowej czy burakach cukrowych. Tym samym powstaje coś - co nie ma nic wspólnego z tą wcześniej nazwaną przeze mnie wartościową „określoną kompozycją” składników - z czym nasz organizm może mieć problem i z reguły walczy, bo odczytuje to coś jako nienaturalne, co zostało pozbawione wartościowych składników tak bardzo potrzebnych naszemu organizmowi. Ponadto przez usunięcie składników mineralnych biały cukier zyskał swoje miano „pustych kalorii” – czyli kalorii bez żadnej cennej wartości odżywczej dla naszego zdrowia.

I oczywiście, jeżeli spożywamy cukier rafinowany z umiarem, nasz organizm z reguły daje sobie z tym radę, ale jeżeli przedobrzymy albo będziemy spożywać tą „nienaturalną substancję” w okresie, kiedy nasz organizm jest słaby, schorowany, osłabiony - to krok po korku może nie dawać sobie rady z i wchłanianiem i trawieniem - jednym słowem całym metabolizmem i w rezultacie zaczynamy mieć problemy z samopoczuciem i zdrowiem. Najłagodniejszą formą nadmiaru spożycia cukrów rafinowanych jest nadwaga, która może sprzyjać powstawaniu wielu chorób cywilizacyjnych. Możliwe konsekwencje to też cukrzyca, a wiemy, że to choroba, która jest nieuleczalna! Zatem nasuwa się pytanie - czy cukry nierafinowane przy podobnym spożyciu jak rafinowane  też mogą powodować choroby cywilizacyjne, w tym wspominaną cukrzycę? Według mojej wiedzy i bogatego doświadczenia NIE MA takiej korelacji. Oczywiście dodam, że szkodliwość białego cukru rafinowanego jest zależna od wielu czynników - i mam tu na myśli nie tylko ilości, jakie spożywamy, ale także nasz wiek, stan fizyczny, czy naszą naturalna czy nabytą odporność.

Wracając do tematu, który cukier niesie więcej wartości dla naszego organizmu i samopoczucia? – nierafinowany cukier z trzciny cukrowej czy z buraka cukrowego ? przyjmuje się, że często znacznie korzystniejszy okazuje się ten z trzciny cukrowej, bo ta roślina wymaga innych warunków uprawy niż burak cukrowy. Obie te rośliny uprawiane są w zupełnie innych warunkach klimatycznych i wymaganiach glebowych - i tak, kiedy uprawa trzciny nie wymaga w zasadzie żadnych zabiegów agrotechnicznych, to już w przypadku upraw buraka cukrowego bardzo często rolnicy zmuszeni są - w trosce o plon - stosować syntetyczne bogate nawożenie oraz środki ochrony roślin, a to już nie jest dla naszego organizmu zawsze najlepsze. Ponadto wiemy, że procentowa zawartość melasy ze wszystkimi składnikami mineralnymi w stosunku do zawartości cukru w trzcinie cukrowej jest wyższa niż w przypadku buraków cukrowych.

Zatem nie bójmy się cukru - ale starajmy się, pilnować zachowując zdrowy umiar, a jeżeli możemy, sięgajmy po cukier nierafinowany najlepiej z trzciny cukrowej  - taki krok może być korzystny dla naszego zdrowia. Często spotykamy się z przeświadczeniem, że brązowy cukier pochodzi z trzciny cukrowej, a biały z buraków. To oczywiście nieprawda. Proces rafinacji, czyli filtrowania i oczyszczania dotyczyć może zarówno buraków cukrowych oraz trzciny cukrowej.

A co z solą? 

Sól to zwyczajowa nazwa oczyszczanej (warzonej) soli kuchennej, czyli w 100% chlorku sodu - NaCl. WHO zaleca spożywanie do 5g soli dziennie.  Polacy średnio spożywają około 15g na dobę. Dużo soli jest w wysoko przetworzonej żywności. Sól od dawna jest  stosowana do konserwacji potraw i podkreślenia smaku, wykorzystywana z umiarem nie szkodzi, potrzebna jest dla zachowania równowagi elektrolitowej w organizmie oraz jest składnikiem płynów komórkowych i pozakomórkowych. Niezbędna do prawidłowej funkcji układów mięśniowego i nerwowego. Tu mamy podobne zależności jak w cukrze: mamy bowiem sól naturalną  a taką jest sól kamienna, morska, himalajska, celtycka oraz przeciwieństwo - sól warzona – oczyszczona do czystego NaCl. Sól kamienna zawiera ok. 100 substancji niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, takich jak potas, magnez, fosfor, wapń, chrom, mangan, cynk, żelazo, selen, bor, i inne.  Ta zawartość odpowiada pierwotnemu oceanowi, gdzie pojawiło się życie, oraz odpowiada naszym płynom ustrojowym. Sól kamienna nie jest skażona żadnymi zanieczyszczeniami, bo leży sobie przez miliony lat ok. 600 m pod powierzchnią ziemi, zawiera całe mnóstwo potrzebnych nam składników mineralnych i mikroelementów stanowiąc naturalną kompozycję wartościowych składników, z którymi nasz organizm ma do czynienia od tysięcy lat. Zatem nie tylko czerpie z takiej soli wiele wartościowych substancji, ale co ważne nie traktuje jej jako coś obcego  chyba,  że oczywiście przesadzimy z ilością. Jeżeli jednak podobnie jak przy cukrze dokonamy rafinacji tej soli, oczyścimy ją w skomplikowanych procesach chemicznych, pozbawiając przy okazji wszystkich mikroelementów, dodatkowo nafaszerujemy ją antyzbrylaczami, czyli związkami żelazocyjanków.  W kontakcie z kwasem solnym w żołądku powstanie  toksyna, jaką jest cyjanowodór.

Czy zatem należy wyeliminować  sól z naszego jadłospisu? Zdecydowanie nie!

Po pierwsze sól jest niezbędna do produkcji kwasu solnego w naszym żołądku, a jest potocznie wiadome, że jeżeli nasz żołądek jest niedokwaszony, to bardzo słabo trawi nasz pokarm, co w konsekwencji powoduje, że do jelit trafiają niestrawione cząstki i zaczynają się problemy z jelitami, a to najczęściej główny powód naszych wielu chorób, o czym niestety mało kto wie.

Po drugie sól jest niezbędna do prawidłowego wchłaniania wody do naszych komórek. Możemy wypić dziennie zalecane 2-3 l wody, ale jeżeli mamy niedobory soli to ta woda zostanie szybko wydalona z naszego organizmu, a nie będzie elementem wymiany wody starej na nową w naszych komórkach i tym samym właściwego ich nawodnienia. A to już często kolejny powód wielu naszych dolegliwości. Jest mnóstwo literatury, która pokazuje przykłady, że po nawodnieniu organizmu wiele chorób ustępuje. Sól zatem spełnia dwie bardzo ważne funkcje w naszym organizmie i jej ograniczanie może się źle dla nas skończyć. Pamiętajmy także o mikroelementach i składnikach mineralnych (nazywane potocznie pierwiastkami życia), jakie znajdują się w naturalnej soli kamiennej, których nasz organizm tak bardzo potrzebuje zwłaszcza w dzisiejszych czasach kiedy nasza żywność w wyniku powszechnej chemizacji jest tak wyjałowiona.

Niektórzy pacjenci pytają, jakie mają  znaczenie te mikroelementy czy składniki mineralne, skoro jest ich tak mało. Wówczas odpowiadam, że po pierwsze: sól kamienna to naturalna kompozycja wielu składników i to właśnie czyni ją tak bardzo wartościową i dzięki której wchłanialność tych składników mineralnych jest na poziomie aż 90%, podczas gdy wchłanialność podobnych składników mineralnych czy mikroelementów pozyskiwanych z suplementów jest wielokrotnie mniejsza! Warto też dodać, że te pierwiastki życia zwarte w naturalnej soli kamiennej odpowiadają tym samym pierwiastkom życia, które budują nasza florę bakteryjna, tzn. znajdują się w płynach ustrojowych w naszym żołądku, co powoduje, że stosowanie właśnie tej, a nie innej soli cały czas uzupełnia nam te dobre płyny i zabezpiecza właściwe funkcjonowanie naszego żołądka.

Na zakończenie nie bez znaczenia jest też zwartość metali ciężkich i pierwiastków radioaktywnych, które mogą znajdować się np. w soli morskiej, a które nie występują w naturalnej soli kamiennej, co jest potwierdzone chociażby badaniami, które można otrzymać z kopalni soli w Kłodawie.

Literatura:

  1. https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/prezentacja-raportu-cukier-otylosc-konsekwencje,7296.html
  2. https://www.livestrong.com/article/465107-what-happens-when-i-eat-too-much-carbohydrate-in-foods/
  3. https://www.webmd.com/diet/features/how-sugar-affects-your-bodymuch-carbohydrate-in-foods/
  4. White J.S., Sucrose, HFCS, and Fructose: History, Manufacture, Composition, Applications, and Production
  5. http://www.springer.com/978-1-4899-8076-2
  6. https://pubchem.ncbi.nlm.nih.gov/compound/1115#section=Top
  7. Dr Barbara Hendel, PeterFerreira – Water & Salt- The Essence of Life Dr David Brownstein - Sól Twoja droga do zdrowia

Przeczytaj także